12.03.2026
12 marca 2026, 23:04
Choć zmęczenie bierze górę,
To promyczek mknie przez chmurę,
I przebija się dla Ciebie,
Byśmy mogli wyjść do Siebie,
Myśli nagle mi uciekły...
Lecz nie jestem jakoś wściekły.
Szczerze to na śmiech jest dobra pora...
Gdy puściłaś big kaczora.