Najnowsze wpisy, strona 394


12.11.2020


12 listopada 2020, 15:06

Jak tam? Czy to czas jest już podróży?

Zmian i odkryć? Czemuś służy…

Może do poznania lepiej Siebie,

Swoich pragnień w sumie nie wiem.

Chcę potrafić pewność tchnąć,

W żagle życia z siłą dąć,

I odlecieć gdzieś tam Sobie…

Aby nie przeszkadzać Tobie.

Żebyś wolną głowę miała,

I robiła to, co chciała.

Cieszę się Naszymi dniami,

Czekam ich, gdy My sami,

Tak bez zawiłości losu, 

Znajdujemy nagle sposób,

Aby myśli się spotkały,

I ochoczo tak fruwały,

Gdzieś pomiędzy uśmiechami,

Kradzionymi spojrzeniami,

Gdy bez słów mówimy Sobie,

Że to drugie nic nie powie,

Tajemnicą otulamy…

Nasze chwile, które mamy.

Ale chyba pora w drogę,

Próbowałem nic nie mogę…

Nie uwierzysz w moje słowa, 

Zatem czeka mnie znów droga,

Chociaż w sumie chyba nie!

Wolę się pogubić w śnie…

Tam niezmiennie jesteś Kotem, 

Który ze mną dachem, płotem,

Skacze aby słońca blask zobaczyć, 

Śmiać się, kłócić i wybaczyć.

Takim fantastycznym czarem,

Moim pięknym losu darem.

Nie chcę Cię innej niż poznałem,

Jesteś właśnie taka jaką chciałem!



11.11.2020


11 listopada 2020, 18:24

Na wesoło, a bo dziś tak jakoś dzień klei,

W głowie wiosna, a pomysły pełne nadziei.

Czemu miałoby zatem iść coś poważnego?

Lepiej poczytać to co wesoło sklejonego,

I tak! Będę się tego trzymać dzielnie, 

Ma być radośnie jak latem w Mielnie! 

Pozytywnie jak na nieoczekiwanej imprezie,

Uśmiechać się zatem proszę ile wlezie…

Niech te słowa docierają i radość niosą,

Tak jak chodzenie z rana po rosie boso.

Niech łaskoczą i bawią tak prosto, dziecinnie,

Sprawiają uśmiech i pogodę niewinnie.

Czytając je pomyśl, że słońce nie zachodzi,

Nocą też nie ginie, gdzie indziej wschodzi,

I właśnie o to w zyciu chyba czasem chodzi,

By pojąć, że szczęście w Nas się rodzi,

Nie ma tu nic los do gadania ponury, 

Trzeba radować się tym co mamy z góry,

I śmiać się, ciesząc, iż dane Nam odczuwać, 

Nie rozdrabniać się, w życiu nie dłubać,

Łapać to, co tylko od niego chcemy,

Przyjmować co daje i dobrze wiemy,

Jak to dla Siebie spożytkujemy.

Czy wykorzystamy to od razu…

Bądź odrzucimy, bo nie przyda się ani razu.

Ale nie bójmy się marzyć, cieszyć i śmiać,

Nawet gdy wiatr próbuje w twarz Nasza wiać.

Bo prawda jest jedna i dobrze tu znana,

Lepiej się żyje mając uśmiech od rana.

10.11.2020


10 listopada 2020, 18:58

Patrz prosze, w te oczy, które w Ciebie,

W Ciebie celują by poczuć jak w niebie,

Niebie może być pięknie, a dzisiaj, 

A dzisiaj cudownie jest i miziaj…

Miziaj znaczy dotykaj czule tak, 

Tak, prosze to jest jakiś znak, 

Znak jak wtedy gdy spotkałem,

Spotkałem i tak zrozumiałem,

Zrozumiałem od razu, że nie będę, 

Nie będę mógł zapomnieć gdy wejdę,

Wejdę w to myślami sobie,

Sobie pozwolę być w Tobie,

W Tobie znajdę co zgubione,

Co zgubione znajdę ochronię, 

Ochronię dobro, które jest tu,

Jest tu schowane w fazie snu,

Snu nie zaznam póki otworzysz,

Otworzysz i delikatnie położysz,

Położysz dłoń i dotkniesz głową, 

Głową myślimy lecz serce wygrywa,

Wygrywa i czuje jak czas upływa, 

Upływa chwila za chwilą i co?

Co powiesz, że wszystko to jest to!

To jest to czego szukałem sam, 

Sam byłem, a teraz jesteś tam,

Tam, lecz coraz częściej już tu,

Już tu zostań… zostań ze mną tu.

09.11.2020


09 listopada 2020, 22:48

Taki splot wyrazów na mnie nagle naskoczył,

Sam się prosi bym go tutaj wytoczył...

Niczym ciężkie działa, jak głazy z gór,

Napisał te słowa tak, jak pieśni wylewa chór,

A dotyczą one wszystkiego co siedzi w głowie,

Czego człowiek jakoś tak od razu nie powie,

Głupie prawda? Też tak uważam będąc szczerym,

Ale jak pchają się te słowa co robić do cholery!

Zatem napisze, a niech im już będzie,

Oszaleje! Te wyrazy są już wszędzie!

Ale składać już powoli je zaczynam,

Troszkę się napocę, mózg powyginam,

I stworzę to co chcą aby powstało,

Bo słowom i marzeniom się to należało...

Uderzam zatem bezpośrednio i oczom nie wierzę,

Wszystkie wyrazy jeszcze raz mierzę,

I przełykam głośno ślinę w gardle mym,

Bo one tylko idą w kierunku Twym!

Poniżej próbkę ich daję byś zobaczyła Sama,

Jaka pomiędzy myślami a wyrazami jest sztama...

W świecie idą myśli miliony,

Czasem za nimi obaw całe tony,

Lecz wszystko można wygrać,

I można całe życie się śmiać,

Wystarczy tylko poczuć coś innego,

Niekiedy wprost nieoczekiwanego,

Nie spodziewać się chwili,

Kiedy się to wszystko nasili,

Sprawiając, że żyć się nie da,

Że wszystko będzie jak bieda,

Gdy obok tej drugiej osoby brak,

I to już jest właśnie tak,

Że nie umie się jakoś być,

Chce się nawet o Niej śnić,

I nie jestem wyjątkiem tu,

Bo gdy dosięgam snu,

To szukam Ciebie tam,

Gonię, za zapachem gnam,

By przez chwilę być blisko,

Tęsknie za Tobą – Ja Twoje Kocisko!

08.11.2020


08 listopada 2020, 09:25

Na początku zacznę pisać tak…

Minęło sto dni… ale jak!

Niczym błysk, jakiś flesh,

Kocie - Tobie minęło to tak też? 

Ok. Zacznę właściwy tekst nanosić,

Baw się dobrze czytając - chcę poprosić.

...

Umiem tak czasami dla niepoznaki,

Patrzeć w niebo na latające tam ptaki.

Udaje wtedy, że mnie nie ma,

Świat przecież i tak się ciągle zmienia,

Nie potrzebuje mnie, a ja jego,

Cudowna wolność od Siebie Samego!

I niech tak będzie, tak zostanie,

Rano wstaniemy i zjemy śniadanie,

Wieczorem położymy się spać,

Będziemy tak sobie sami dla siebie trwać,

I nie widzę w tym niczego złego,

Wszystko jest dobrze, zatem dlaczego…

Nie rozbieram myśli, nie analizuje,

Oddaje się temu co jest i to przyjmuje.

A co będzie mi dane sam nie wiem tego,

Nie szukam w sytuacjach czegoś złego.

Niech dzień mija, słońce zachodzi…

Nocą jest pięknie też - nic zatem nie szkodzi.

Wszystko jak woda - "panta rhei",

Płynie sobie życie, zrozumieć to chciej,

Nie poradzimy nic, że z każdym juz dniem,

Chwile minione stają się snem.

Ale to wszystko ma swoje zalety co nie?

A na koniec powiedzieć jeszcze coś chcę,

W zasadzie przypomnieć - taka słowna joga,

Nie zapomnij Kocie iść do ginekologa (: