Najnowsze wpisy, strona 403


29.09.2020


29 września 2020, 23:37

Biorąc pod uwagę czas i okoliczności,

Trącamy troszkę dozą inności...

Bo odnajdujemy się wtedy gdy nie szukamy,

A gdy chcemy być razem to się chowamy.

Taka zabawa z życiem bądź losem,

Całkiem przyjemnie mu zagrać na nosie.

Jesteśmy troszkę szaleni myślę,

I na pewno Sobie tego nie zmyślę...

Gdy dodam, że nie brakuje nam odwagi,

I czerpania radości z losu nieuwagi.

Jak to? - Może ktoś zapytać wątpliwie.

A najzwyczajniej!– odpowiem uszczypliwie.

Bo gdy uczucie nie mija i pewność się ma,

To każdą trudność pokonać się da.

Stąpając niekiedy jak po kruchym lodzie,

Lecz na przód, przed Siebie, nawet w niepogodzie.

Tak! Jesteśmy z pewnością nietuzinkowi,

Lecz dla świata starego niespecjalnie nowi,

Myślę tak ponieważ przez całe wieki jak trwa,

Z pewnością trafił się taki przypadek, a nawet dwa!

Bo to nic dziwnego przecież jest,

Zatem po co generować cały ten stres?

Gdy ciało do ciała ciągnie tak wciąż,

A głowa mówi – Masz cel, to drąż!

Zatem nie pozostaje nic innego jak...

Ominąć reguły co spisał je świat,

I według własnych zasad zbudować na nowo,

Życie, w którym będzie fajowo!

 

 

28.09.2020


28 września 2020, 23:30

Gdy wołam Ciebie Kocie, pragnę byś była prawdziwie

Ale nie czuła, że musisz lecz chciała uczciwie.

Wiedziała, iż możesz polegać na mojej osobie,

Nie bała się co będzie dalej i czy coś ktoś powie.

Cieszylibyśmy się z każdej najmniejszej okazji,

A w dotykaniu Siebie, nie brakłoby fantazji...

Może zbyt odważnie, może niegrzecznie,

Ale myślę o Tobie zawsze i to jest bajeczne!

Uwielbiam miękkość Twych warg – ust znaczy się,

Gdy nic nie mówię, a myślę. Ty dobrze wiesz,

Co czuję, gdzie błądzę i kiedy czas by obok być,

Jesteś moją ostoją i nie ma tutaj co kryć...

W zasadzie pewien jestem wszystkich mych słów,

Pragnę tylko dojrzeć szczęścia promyki znów,

A te są w Tobie, widzę dokładnie jak mienią się zgrabnie,

Odbijają w oczach, rozjaśniając je...

Jesteś mym szczęściem dobrze to wiem!

 

27.09.2020


27 września 2020, 15:38

Najgorsze są chwile gdy pytania się budzą,

Czasem denerwują, nie raz zapędy studzą,

Lecz przede wszystkim strach odnawiają,

Czy wszystko dalej będzie takie samo?

Siedzę wówczas samotnie jak Kot na dachu,

Troszkę zdezorientowany troszkę w strachu,

O którym już pisałem w wersie czwartym od góry...

Tak! Dziś mam jakiś nastrój ponury.

Boje się i myśli mam ciężkie strasznie,

Czy to co nocą pisałaś, to już tak na serio... Na zawsze?

Nigdy złego nie chciałem dla Ciebie...

Prędzej sam oszukałbym Siebie.

Ale chyba w Twych oczach złem się stałem,

A może nigdy do pięt ideału nie dosięgałem?

Czy zadość uczynienie jakieś wykonałaś?

Boje się, że już zdecydowałaś,

I nie wiem czy to cokolwiek zmieni,

Wszak może? Przecież nie jesteśmy z kamieni.

Wiedz proszę, że choć tego się nie spodziewałem,

Niczego nie knułem – nie planowałem...

To tak po prostu, najzwyczajniej się Zakochałem.

Dziś siedząc przy kawie głowę swą zajmuję...

Czy mogę nadal myśleć o Tobie czy usłyszę dziękuję?

Jak bardzo źle, to co wyszło, zniosłaś...?

I ta myśl czy jesteś jeszcze, a może już poszłaś?

26.09.2020


26 września 2020, 20:27

Słów używam, tak bardzo chcę...

Byś w każdym z nich poczuła mnie.

Nie piszę po to by imponować,

Lecz aby nauczyć się jak chować,

W nich emocje i uczucia Nasze,

Każde jakie przytrafią Nam się.

Nie biorę życia tak na poważnie,

Byłoby to bardzo straszne,

Bałbym się wówczas każdego kroku,

Z dnia na dzień w każdym roku.

Wole życie brać za łeb by robiło co chce,

Pragnę uczyć się go a ono mnie,

Bo to jedna symbioza,

Chwilowa szczęścia doza,

Która pozwala nam tutaj być,

Śmiać się, oddychać, czuć i żyć.

I choć strach pojawia się czasem,

Pragnę być w życia talii Asem.

A teraz przemycę co czuję do Ciebie...

Mogą słowa nie pasować rymem do siebie,

Dziś użyję formy wiersza zwanej białym,

Takim będę jegomościem śmiałym...

Otwórz oczy i spójrz!

Słońce wschodzi, tak samo jak wczoraj.

Jutro pewnie wzejdzie też.

Jednak wiem, że niedługo coś zmieni się.

I każde poranki oraz noce,

Będą inne, choć dookoła ciągle tak samo.

Nagle marzenia oraz sny jawą się staną.

Świat nie stanie w miejscu,

Nie przestanie kręcić swej osi.

Ale będzie inaczej – wiem to!

Bo dwa odrębne ciała zlepią się w jedno.

 

 

25.09.2020


25 września 2020, 08:04

Kot przed oknem leniwie lezy dzis sam,

Zmeczony skakaniem to tu to tam…

Znaczy wskakiwal z dachow w sny Twoje,

Szukal Cie tam byscie byli we dwoje.

Czul, ze bezpiecznie bedzie razem,

Zatem gdy tylko mogl to pelnym gazem…

Z rozbiegu i bez zawahania, 

Wskakiwal w sny, choc sztuka latania,

Nie jest jego najlepsza ze sztuk, 

Jednak probowal stale na ile mogl.

Nie chce Kot zapomniec bo stale czuje,

Ze choc nie powinien to i tak wariuje,

Odchodzi od zmyslow rozsadek przeklina…

Bo czuje ze MY to ta sama glina.

Pragnalby tak proste byly sprawy,

By zycie brac na lekko i bez obawy,

Jednak nie zawsze sie da tak jakby chcial,

A nie jest zuchwaly by poprostu bral

Wiec to nie jest brak checi czy tez wiary

Moze predzej zwali wszystko na czary…

Nie! Przyznac szczerze nalezy, że…

Najzwyczajniej Kot w Tobie zakochał sie!